05.07

Strony

niedziela, 31 lipca 2011

Bohaterowie umierają - Matthew Woodring Stover [recenzja]

Dwa światy, dwóch bohaterów i dwie role do odegrania. Przygoda, której stawką jest przetrwanie. Spisek mający na celu obalenie Cesarstwa i płatny zabójca, od którego decyzji zależą losy świata. Aktor rozdarty między rolą i rzeczywistością. Opowieść która pochłonie cię bez reszty.

Matthew Woodring Stover swoją powieścią sprawił, że gatunek fantasy na nowo odżył. Czytając jego książkę można bez trudu stwierdzić, że tak naprawdę o niczym nowym nie pisze. Eksploatuje jedynie schematy znane z dzieł innych twórców. Jednak robi to w taki sposób, że lektura „Bohaterowie umierają” to prawdziwa przyjemność.


Akcja powieści dzieje się na Ziemi w bliżej nieokreślonej przyszłości. Społeczeństwo zostało podzielona na kasty, a każda kasta wykonuje społecznie przydzieloną rolę. Mamy więc: Robotników, Pracowników, Administratorów, Biznesmenów, Inwestorów i Uprzywilejowanych. Cenzura i kontrola jest na porządku dziennym. Wolność ludzi zostało ograniczona, a wszelkie przejawy buntu są niszczone w zarodku. Ulubioną rozrywką mieszkańców Ziemi są Przygody rozgrywane przez Aktorów. Jest to pewien specyficzny rodzaj reality show, które dzieje się w równoległym do Ziemi świecie zwanym Nadświatem. Aktorzy przenoszą się tam i odgrywają przygotowane przez studio sceny. A wszystko ku uciesze widzów, którzy płacą duże pieniądze by nie tylko widzieć i słyszeć swych ulubieńców, ale by także czuć to co oni – co jest możliwe dzięki specjalnej technologii.

Najpopularniejszym Aktorem jest Hari Michaelson, który choć zajmuje niską pozycję społeczną na Ziemi (ale jest uwielbiany przez miliony widzów!), to w Nadświecie jest cieszącym się najgorszą sławą płatnym zabójcą, Cainem. On też jest głównym bohaterem powieści.

Pisarz stworzył własne, oryginalne i magiczne zarazem uniwersum – Nadświat. Więcej uwagi skupia on jednak na przybliżeniu czytelnikowi miejsc, w których toczy się akcja powieści, niż na dokładnych opisach stworzonego świata. Nie opisuje wprost historii tej krainy, wspomina tylko o kilku ważnych wydarzeniach z jej dziejów i zostawia wiele niedomówień. Oszczędność ta ma swój ukryty cel: pobudza naszą wyobraźnię i nas samych do myślenia. Dzięki temu autor skupia się tylko na prowadzeniu opowiadanej historii. Fabuły, która jest banalnie prosta: w trakcie jednej z Przygód, żona Hari’ego zostaje odłączona, co dla Aktora jest równe powolnej śmierci, bohater postanawia wyruszyć jej na ratunek. Studio widzi w tym przedsięwzięciu wielkie możliwości finansowe. Tym bardziej, że czas działa na niekorzyść bohatera, a przeszkody na jego drodze wydają się nie do pokonania.

Od samego początku Stover wykorzystuje swój talent do budowania napięcia i knucia intryg. Od momentu przeniesienia do Nadświata jesteśmy nieustannie zaskakiwani, a akcja nabiera niesamowitego tempa. Czytelnik nie może być niczego pewnym. Gdy raz uwierzy, że rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki, może szybko się rozczarować. Autor snuje kunsztowną pajęczynę intryg, w które wplata swoich bohaterów. Ich początku szukać trzeba już na Ziemi.

Główny bohater to najsłynniejszy spośród wszystkich przestępców w Nadświecie, o którego czynach krążą legendy, a samo jego imię wywołuje strach. Pojawia się zawsze tam, gdzie ważą się losy krainy. Bezlitosny i okrutny osobnik, dla którego honor i uczucia są nic nieznaczącymi słowami, a zabicie człowieka to codzienność. To jednak zarazem postać kierująca się własnym kodeksem, szlachetna i w miarę uczciwa – słowo Hari’ego ma swoją wagę, a przyjaciele mogą na niego liczyć.

O sile powieści stanowią również postacie drugoplanowe. Świetnie dopracowane, nieprzewidywalne w swych działaniach, a co najważniejsze: rozbudowane i dające o sobie znać. To nie żadni spokojni obywatele Nadświata, ale ludzi którzy chcą, mogą i mają coś do powiedzenia na temat jego funkcjonowania. Jednym z nich jest Berne – największy wróg Caina, jedyny który dotąd przeżył starcie z nim. Zły do szpiku kości, czerpiący niewysłowioną przyjemność z zabijania, sadystyczny i brutalny. Drugim jest Mael’Koth, człowiek-bóg, którego zabicie zlecone zostaje Cainowi. Jednocześnie to postać owładnięta chęcią zdobycia nieograniczonej władzy i zostania bogiem dla swych poddanych.

Stover nie bawiąc się w konwenanse stworzył dzieło pełne przemocy i bezwzględnej walki o władzę i pieniądze. Wszystkie opisy mają w sobie mnóstwo realizmu, są prawdziwe i szokujące. Nie przeszkadza to jednak w czytaniu, a nawet wręcz potęguję wrażenia niesamowitości wynoszone z lektury.

Jedyny minus dostrzegłem w zdarzających się fragmentach, gdy książka dłuży się niemiłosiernie. Z wielowątkowej epickiej Przygody robi nam się telenowela z rodzaju tych, gdzie rycerzyk na białym koniu rusza ratować jakąś białogłową.

Książka Stovera to jednak ogółem bardzo dobra powieść rozrywkowa. Udane połączenie fantasy i science-fiction, napisane w sposób ciekawy i wciągający czytelnika bez reszty. Śmiało można polecić „Bohaterowie umierają” nie tylko tym którzy chcą miło spędzić czas, ale również tym, którzy oczekują po tego typu pozycjach czegoś więcej.


Recenzja pojawiła się jakiś czas temu na portalu Histmag.org

Autor: Matthew Woodring Stover
Tytuł: Bohaterowie umierają
Tytuł oryginalny: Overworld: Heroes Die
Cykl: Akty Caine’a, tom I
Wydawnictwo: MAG
Rok wydania oryginału: 1998
Rok wydania polskiego: 2009
ISBN-13: 978-83-7480-139-3
Oprawa: miękka
Format: 135 × 205 mm
Liczba stron: 670

Książka do kupienia w promocyjnych cenach w księgarni:

1 komentarz:

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...