24.05

14.06

Strony

sobota, 4 stycznia 2014

Dom Hadesa - Rick Riordan [recenzja]


Rick Riordan pisząc czwarty tom „Olimpijskich Herosów” postawił przed sobą naprawdę nie lada wyzwanie, by sprostać oczekiwaniom czytelników i ich rosnącej z czasem niecierpliwości. Wszystko za sprawą tego, co autorowi wychodzi najlepiej, a mianowicie kończenie książek cliffhangerami, i to takimi, które wołają po prostu o pomstę do nieba. Zakończenie „Znaku Ateny” było tego świetnym dowodem. Wyzwanie tym poważniejsze, gdy premiera kolejnego tomu była tak oddalona w czasie. W tym okresie liczba spekulacji i teorii na temat tego jak potoczy się historia była dosyć duża; gdy dodać do tego moment ukazania się okładki, liczba ta tylko się zwiększyła. Ten, kto miał rację, i komu udało się odgadnąć prawidłowo powinien się cieszyć. Riordan nie zawiódł, a „Dom Hadesa” to udana i satysfakcjonująca lektura.

Czwarty tom, jak się okazuje jednak nie ostatni, rozpoczyna się niemal zaraz po wydarzeniach jakie miały miejsce w „Znaku Ateny” i po dosyć tragicznym oraz niespodziewanym finale. Starożytna przepowiednia zaczyna powoli się spełniać, pojawia się coraz więcej znaków, i wszystko zbliża się do kulminacyjnego punktu, oraz nieuniknionej i ostatecznej bitwy z Gają, która zadecyduje o wszystkim. Siódemka herosów zostaje rozdzielona, i czy tego chcą czy nie muszą kontynuować swoją misję. Percy i Annabeth, zostali sami i teraz przed nimi podróż przez najbardziej niegościnne terytorium by dotrzeć do Wrót Śmierci. W tym samym czasie pozostali półbogowie kierują swe kroki ku Domu Hadesa by tam zjednoczyć się z przyjaciółmi i powstrzymać potwory na usługach Gai. Łatwiej powiedzieć niż zrobić.


Biorąc do ręki „Dom Hadesa”, od pierwszej strony zostajemy wrzuceni w wir przygody, niesamowitych wrażeń i sporej dawki rozrywki, ale i czegoś więcej. Riordan kolejny raz stawia przed naszymi ulubieńcami mnóstwo wyzwań, niebezpieczeństw i jak zawsze trudnych wyborów. Wyprawa do Wrót Śmierci, misja o kluczowym znaczenie, okazuje się o wiele trudniejsza, bardziej wymagająca i pełna przeszkód oraz sporych zmian. Historia staje się dużo mroczniejsza i dojrzewa, podobnie jak bohaterowie, którzy już nie są tacy sami jak kiedyś. Muszą zmierzyć się z własnymi słabościami i demonami przeszłości, wziąć odpowiedzialnością za kiedyś podjęte decyzje, ale przede wszystkim utrzymać własną tożsamość i nie oszaleć; dla wielu będzie to prawdziwa i męcząca próba.

Mnóstwo akcji, niezwykłych spotkań, potyczek i starć, tych na lądzie i w powietrzu, nowe krainy i kolejne postacie znane z mitologii, to tylko wycinek tego, co znajdziemy w środku i do czego przyzwyczaił nas już autor. Dzieje się dużo, nawet bardzo dużo, i jak to miało miejsce wcześniej całość śledzimy z kilku punktów widzenia, a teraz dodatkowo dwóch różnych miejsc. Autor przeskakuje pomiędzy poszczególnymi bohaterami, dając nam lepszy wgląd w rozgrywające się wydarzenia i same postacie. Każdy z nich ma swoją historię do opowiedzenia i przedstawienia z określonego punktu. Herosi odkrywają w sobie coś, o czym nie mieli dotąd pojęcia, zmieniają się i odsłaniają. Dodatkowo każda scena ma konkretną atmosferę i klimat, idealnie obrazując to, o czym aktualnie czytamy. Szczególnie sceny, w których występuje Percy i Annabeth mogą chwycić na serce.

„Dom Hadesa” to trzymająca w napięciu od pierwszej strony powieść, obowiązkowa dla fanów Percy’ego i reszty herosów. Rick Riordan posiada mnóstwo pomysłów i ogromną wyobraźnię, oraz talent, który pozwala mu przelać to wszystko na papier. Dobrze wie jak zainteresować i bez reszty wciągnąć czytelników; przy okazji przemycając mnóstwo informacji i ciekawostek związanych z mitologią, ale i refleksji na temat życia. Premiera ostatniego tomu, w którym rozegra się finałowa bitwa, została ustalona na początek października.



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu:



Książka do kupienia w promocyjnych cenach w księgarni:


3 komentarze:

  1. Obowiązkowa lektura dla mnie. Okazji przeczytać nie mam i nie mam, ale w końcu muszę to nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dom Hadesa jeszcze przede mną i nie mogę się doczekać już tej lektury! :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...