26.04

26.04

Strony

piątek, 31 stycznia 2014

Pomnik Cesarzowej Achai t.3 - Andrzej Ziemiański [recenzja]




Tysiącletnie Imperium stworzone przez Achaję czekają spore zmiany, które odmienią jego oblicze. Pojawienie się przybyszów zza Gór Pierścieniowych, w ich żelaznych okrętach, stanowi dodatkowy katalizator oraz niewiadomą, której wpływu nie do końca można przewidzieć. Ziemiański zderza dwie cywilizacje, odmienne kultury i różne światopoglądy; oto światy, w których co innego doszło do władzy, wypierając to drugie. Technika zostaje skonfrontowana z magią, podobnie jak obyczaje, tradycje i systemy wojskowe. Tak różne, ale mające ze sobą wiele wspólnego, zbliżone problemy i cele do których dążą – zwyciężyć i przetrwać za wszelką cenę.

Ingerencja Polaków jest coraz bardziej widoczna i prowadzi do nieoczekiwanych rezultatów, wywołując wśród rodowitych mieszkańców mieszane reakcje. Dla wielu pojawienie się Cichych Braci to nieoczekiwane błogosławieństwo, dla innych wręcz przeciwnie, to coś niepożądanego. Interakcje pomiędzy nimi sprawiają, że mogą czerpać z własnych doświadczeń, każda z grup uczy się czegoś nowego. Nowa rzeczywistość w jakiej znaleźli się żołnierze Rzeczypospolitej okazuje się całkiem inna niż przypuszczali i wielu korzysta z tego jak najlepiej może, nie zawsze patrząc na dobra ogółu, ale własną kieszeń. W trzecim tomie widać to jeszcze dokładniej i wyraźniej. Polityczne zagrywki, intrygi, gra wywiadów oraz zakulisowe działania po obu stronach nabierają na ostrości, a każda z grup jest zawzięta i zdeterminowana by dopiąć swego. W tle zaś cały czas majaczy owiany tajemnicą pomnik cesarzowej Achai i prawdziwy powód dla którego przebyto Góry.

 
Trzeci tom „Pomnika Cesarzowej Achai” został wydany niemal rok po drugiej części i przez wiele osób był wyczekiwany z rosnącą niecierpliwością, ale i obawami, w jakim kierunku potoczy się cała historia. Cykl, który zyskał zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Ziemiański nie uznaje półśrodków i oddaje w ręce czytelników kawałek barwnej i porywającej prozy, a przy tym napisanej z rozmachem, złożoną i rozbudowaną. Imperium staje przed nami otworem, jeszcze większe i bardziej intrygujące – nowe tereny, kolejni bohaterowie i wyzwania przed którymi muszą stanąć. Elementy fantastyczne mieszają się z technologią, mamy przygodę, sensację i kilka tajemnic do rozwiązania, a wszystko okraszone specyficznym poczuciem humory. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie

Autor posiada ogromną wyobraźnię i mnóstwo pomysłów, które stara się następnie wpleść w tworzoną opowieść; tylko czasem może to mieć przeciwny skutek do zamierzonego. Poza główną osią fabularną mamy do czynienia z naprawdę sporą ilością wątków pobocznych, których w tym tomie dodatkowo jeszcze przybyło. Trzeba uważnie śledzić to, o czym czytamy, by zbytnio się nie pogubić. Ziemiański stara się dostarczyć jak najwięcej informacji o miejscach czy postaciach, by wzbogacić swoje uniwersum. Czasem jednak jest tego aż za dużo, co sprawia, że momentami po prostu nudzi. Mimo wszystko każda rzecz ma swoje miejsce, i rolę – mniejszą bądź większą - w całej historii, może teraz niewidoczną, ale nadal pozostała jedna odsłona „Pomnika…” by wszystko wyjaśnić i rozwiązać.

W tym tomie dzieje się naprawdę dużo, akcja jest dynamiczna, ale i znajdzie się miejsce na momenty spokojne – wszystko w zależności od tego, o czym aktualnie czytamy; kolejne przewroty i przełomy są dobrze umiejscowione, niektóre naprawdę zaskakują. Szczególnie te dotyczące niektórych postaci i ich prawdziwych pobudek, czy tego kim naprawdę są. Fabuła prowadzi nas na kilku płaszczyznach, w oparciu o bohatera, o którym traktuje dany fragment. Pozwala to na poznanie historii z kilku punktów widzenia, lepsze jej zrozumienie i bardziej całościowy obraz tego, co dzieje się w Imperium. Od pierwszej strony towarzyszy nam napięcie, które potęguje aura niebezpieczeństwa i tajemnicy. Ziemiański nie oszczędza swych bohaterów, tka nowe intrygi, a te już zawiązane coraz bardziej gmatwa. Tworzy misterną układankę, której rozwiązanie pozostawia czytelnikowi. Nadal wiele pytań pozostawia bez odpowiedzi i nierozwiązanych spraw, stawiając kolejne.

Andrzej Ziemiański stworzył udaną kontynuację, która mimo kilku wad wciąga bez reszty i dostarcza odpowiedniej dawki rozrywki. Pozycja niemal obowiązkowa dla miłośników uniwersum Achai i twórczości Andrzeja Ziemiańskiego.



Książka do kupienia w promocyjnych cenach w księgarni:





1 komentarz:

  1. Ta seria jeszcze przede mną, ale już ostrzę sobie pazurki

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...