Szlachcic z urodzenia, historyk z zawodu i pisarz z zamiłowania - Jacek Lech Komuda, herbu Kościesz. Twórca, któremu udało się połączyć w idealnych proporcjach niebywała pasję, znajomość historii i świetny styl. Autor, który nie tylko idealnie orientuje się w tym, o czym pisze, ale przede wszystkim swoją postawą potwierdza ten fakt – to szlachcic z krwi i kości. Komuda powraca z kompletnie nowym bohaterem, jeszcze ciekawszy pomysłami i całkiem inna jakością.
Antologia „Zborowski” to wycinki z burzliwego życia Samuela, do którego kłopoty ciągną niczym zły szeląg. Samuel Zborowski jest synem tegoż Samuela, osławionego banity i infamisa, ściętego w Krakowie. Legenda, jaka otaczała jego ojca wpłynęła na syna i ukształtowała jego życia, ciągnąc się za nim niczym klątwa. Zborowskiemu daleko do Jacka nad Jackami, to bohater walczący tylko dla siebie, nieugięty i bezwzględny, a do tego naznaczony piętnem tragizmu. Charakternik i najemny szlachcic, żyjący z zgodnie z własnymi zasadami, który nie pogardzi pełnym mieszkiem, nawet, jeśli zadanie, którego się podejmie zdaje się niemożliwe do wykonania. Wśród przeciwności losu, nieprzyjaciół i panów braci na wiernym rumaku, z szabla w reku broni ostatniej rzeczy, jaka mu pozostała, najcenniejszej, choć nadszarpniętej i droższej od życia – honoru.
Antologia „Zborowski” to wycinki z burzliwego życia Samuela, do którego kłopoty ciągną niczym zły szeląg. Samuel Zborowski jest synem tegoż Samuela, osławionego banity i infamisa, ściętego w Krakowie. Legenda, jaka otaczała jego ojca wpłynęła na syna i ukształtowała jego życia, ciągnąc się za nim niczym klątwa. Zborowskiemu daleko do Jacka nad Jackami, to bohater walczący tylko dla siebie, nieugięty i bezwzględny, a do tego naznaczony piętnem tragizmu. Charakternik i najemny szlachcic, żyjący z zgodnie z własnymi zasadami, który nie pogardzi pełnym mieszkiem, nawet, jeśli zadanie, którego się podejmie zdaje się niemożliwe do wykonania. Wśród przeciwności losu, nieprzyjaciół i panów braci na wiernym rumaku, z szabla w reku broni ostatniej rzeczy, jaka mu pozostała, najcenniejszej, choć nadszarpniętej i droższej od życia – honoru.




